Zmora Krakowa

golebie-dachKraków to jedno z najstarszych i najpiękniejszych miast w Polsce jednak ma swoją zmorę. Mianowicie chodzi tutaj o gołębie. Czy jest to zmora, czy jednak chluba miasta?

Z czym nam się kojarzy Kraków? Oczywiście każde dziecko odpowie, że ze Smokiem Wawelskim oraz z gołębiami. Dokarmianie tych ptaków na zabytkowym rynku stało się atrakcją turystyczną. Oczywiście dla przyjezdnych jest to atrakcja, jednakże dla mieszkańców Krakowa te ptaki są dosyć uciążliwe.

Główną przyczyną jest to, że gołębie zostawiają swoje odchody, wszędzie gdzie tylko popadnie. Niestety ma to tragiczny wpływ na wszystkie malownicze zabytki w Krakowie. Narzekają też kierowcy, gdyż gołębie odchody należy ostrożnie usuwać z samochodu, nie należy ich skrobać, ponieważ ptaki te jedzą żwir, który pomaga im w trawieniu, więc wszelkie zabrudzenia należy usuwać delikatnie by nie zarysować karoserii.

Póki jeszcze nie mieszkałem w Krakowie, to gołębie były dla mnie symbolem tego miasta.

Po dłuższym pobycie szybko zmieniłem zdanie na ich temat, pewnego dnia zostawiłem otwarte okno, więc gołąb wleciał mi do mieszkania. Zauważyłem go dopiero wieczorem. Złapanie takiego gołębia i wypuszczenie go na zewnątrz, wcale nie było proste.

Innym razem miałem wywieszone pranie na balkonie. I to był duży błąd! Kochane ptaszki oczywiście odwiedziły mój dobytek i coś po sobie zostawiły. Brudzą nam balkony, które ciężko później domyć. Problem ten dotyka szczególnie ludzi mieszkających blisko rynku.

Pewnego dnia zaparkowałem pod serwisem naprawy pralek Kraków. Stanąłem w cieniu pod drzewem i wyszedłem na 2 godziny, po powrocie mój samochód wyglądał jak gołębnik, Cały zapaskudzony.

Jeżeli przyjeżdżacie do Krakowa samochodem, to pamiętajcie, żeby nie parkować pod drzewami. One są naturalnym siedziskiem gołębi no, chyba że chcecie mieć pstrokate auto.

Jeżeli więc planujecie zostać tutaj na dłużej, to zaopatrzcie się w porządną pralkę.

Gołębie – zdaniem radnych – to szkodniki, które roznoszą choroby i niszczą budynki. Ornitolodzy zaś pukają się w czoło i nie szczędzą słów krytyki dla radnych. – Trzeba walczyć z ciemnotą ludzką, a nie z gołębiami! – ironizują.

 

Podsumowując, moim zdaniem należałoby ograniczyć liczbę gołębi w mieście, gdyż przynoszą więcej szkód niżeli pożytku. Może i gołębie stały się symbolem Krakowa, ale chyba nie chcemy, aby budynki pobrudzone ptasimi odchodami kojarzyły się nam z tym „Pięknym” Miastem.

 

Polecane artykuły

Dodaj komentarz