Wybijające studzienki – zmora polskich miast nadchodzi wraz z wiosną

Wraz z nadejściem wiosennych opadów, mieszkańcy wielu polskich miast muszą borykać się z problemem wybijających studzienek i zalanych ulic oraz posesji. Co gorsza, sytuacja w wielu miejscach powtarza się notorycznie przy okazji każdej większej ulewy. Przyczyną tych problemów są zazwyczaj zaniedbania w utrzymaniu kanalizacji, które z kolei często wynikają z niewiedzy, kto za te czynności odpowiada.

Zamiast usuwać szkody, lepiej im zapobiegać

Kluczem do rozwiązania problemu z wybijającymi studzienkami jest regularna kontrola stanu sieci kanalizacyjnej oraz czyszczenie kanalizacji. Spectare, firma zajmująca się tym od wielu lat, ma dość konkretne doświadczenia w tym aspekcie. Z jej obserwacji wynika jednoznacznie, że najczęstszą przyczyną zalewania ulic jest po prostu niedrożny wpust kanałowy, który nie pozwala na swobodne ujście wody opadowej. Niestety opady w Polsce bywają coraz bardziej obfite i gwałtowne. Już kilkuminutowe oberwanie chmury potrafi zamienić ulice w rwące potoki, unieruchamiając samochody i tramwaje na wiele godzin. Odpompowanie tak dużej ilości wody to kolejne godziny ciężkiej pracy strażaków, za którą płacić muszą wszyscy. Systematyczny przegląd kanałów umożliwia wykrycie również innych typowych problemów np. nielegalnego przyłącza obciążającego całą sieć, pęknięcia lub rozszczelnienia rury itp. 

Kto odpowiada za stan kanalizacji?

Istnieją trzy rodzaje kanalizacji: sanitarna, deszczowa oraz ogólnospławna (do ścieków i wody opadowej). Za stan kanalizacji sanitarnej, w tym za studzienki odpowiada przedsiębiorstwo wodociągowo- kanalizacyjne, z jednym wyjątkiem. Otóż za stan przyłącza od budynku do pierwszej studzienki kanalizacji gminnej odpowiada zarządca nieruchomości, którym może być np. wspólnota mieszkaniowa. Z kolei za kanalizację deszczową odpowiada w całości gmina, jednak to w gestii właściciela nieruchomości leży zapewnienie przyłącza do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej w celu odprowadzania wody opadowej z działki. Jeśli nie ma takich przyłączy, należy odprowadzać wodę na własnym terenie np. do zbiorników retencyjnych.

Współczesne metody i sprzęt pozwalają skutecznie wyeliminować problem z niedrożną kanalizacją oraz oszczędzić mieszkańcom miast nerwów i wysokich kosztów usuwania szkód awarii. Wystarczy, że odpowiedzialne za kanalizację jednostki zadbają o regularną konserwację sieci, korzystając z pomocy doświadczonych firm.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz