Resztki jedzenia – co zrobić, aby go nie wyrzucać?

Wyrzucasz jedzenie, bo zostało np. z niedzielnego obiadu lub jesteś przekonany, że skoro jest dwa dni po terminie ważności, to nic nie da się już z nim zrobić. Pojawia się w głowie myśl – znowu kupiłem za dużo, znowu marnuję jedzenie. To prawda, kupujemy zdecydowanie więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść, przez co topimy nasze pieniądze w koszu na śmieci. Tymczasem istnieje co najmniej kilka sposobów, dla których możemy wydawać mniej, choć bardziej należałoby powiedzieć – mniej wyrzucać. Jakich?

Sposób pierwszy – zrobisz coś z niczego?

Krążą głosy, że studenci są w tym mistrzami. Ciężko stwierdzić czy to prawda, bo o studentach jest tak wiele mitów i stereotypów, że ciężko się odnaleźć. Zajrzyj do lodówki i zobacz co w niej jest. Teoretycznie rzeczy, które niekoniecznie do siebie pasują. Pozornie! Weźmy jako przykład resztki z niedzielnego, tradycyjnego obiadu. Tradycyjny oznacza, że zwykle na stole królował będzie rosół z kury, do tego prawdopodobnie schabowy z ziemniakami i surówką. Co najczęściej zostaje? Gotowany w rosole kurczak! Co z nim zrobić? Sposobów jest co najmniej kilka! Pierwszy to pasta z kurczaka. Dowolna. Wystarczy obrać ugotowanego kurczaka, włożyć do blendera, dodać cebulę, czosnek, ulubione przyprawy i zioła, trochę musztardy i majonezu (w wersji light może to być jogurt grecki lub gęsty naturalny), zblendować et voila! Pasta z kurczaka na kanapki jak znalazł na kolację lub poniedziałkowe śniadanie! Co dalej? Sam rosół może być wykorzystany jako baza do innych zup. Najczęściej w poniedziałki króluje pomidorowa – wystarczy dodać koncentratu, pomidorów w puszcze, odpowiednio doprawić. Z niedzielnego obiadu zostaje też często makaron. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby poszukać w lodówce dojrzałych pomidorów, takich bardzo miękkich, zrobić z nich sos pomidorowy i skomponować zapiekankę z makaronem, warzywami i sosem, prawda?

Sposób drugi – jedzenie krótko po terminie ważności

Termin ważności jogurtu minął dwa dni temu. I co z tego? Zanim wyrzucisz, spróbuj, sprawdź konsystencję. Zwykle żywność, której termin ważności się kończy albo właśnie minął jest jeszcze zdatna do spożycia. Dotyczy to zarówno nabiału, jajek, pieczywa, warzyw, czy nawet gotowych dań. Może nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile oszczędzasz!

Sposób trzeci – rób przegląd lodówki

Wiąże się trochę ze sposobem drugim, bo często podczas takiego przeglądu można trafić na naprawdę różne produkty, których termin ważności minął. Sprawdzaj lodówkę raz na tydzień i wyjmuj z niej to, co już na pewno nie nadaje się do spożycia, a produkty, których termin ważności się kończy, ustawiaj bliżej „wyjścia”. To sprawdza się na przykład z jogurtami, których kupujemy dużo. Podobnie rób z szafkami, w których przechowujesz produkty. Czasem wydaje Ci się, że nie ma nic do jedzenia, a tak naprawdę w szafkach zalegają całkiem spore pokłady produktów, które może w fajny sposób wykorzystać.

Sposób czwarty – promocje

Nie tylko możesz nie marnować jedzenia, ale też na nim zaoszczędzić. Przeglądaj gazetki promocyjne i poluj na promocje. Zakupy rób jednak rozsądnie, aby nie musieć za bardzo stosować się do sposobu drugiego i trzeciego, czyli do zjadania tego, czego termin ważności się kończy.

Justyna Zienkiewicz
Artykuł został przygotowany przy pomocy działu Gazetka z Biedronki w Ekoulotki.pl

Polecane artykuły

Dodaj komentarz