Jak skutecznie zabezpieczyć się przed szkodnikami?

Chyba każdy z nas oglądał słynny dokument Andrzeja Czarneckiego „Szczurołap” pokazujący bardzo brutalny proces deratyzacji opisywany beznamiętnym głosem przez tytułowego bohatera. Jednak opisywane realia z połowy lat osiemdziesiątych dalece odbiegają od współczesnych sposobów zwalczania gryzoni. Warto dowiedzieć się jak wiele w tej kwestii na przestrzeni 30 lat uległo zmianie.

Nowoczesna metodologia

Metody współczesnej deratyzacji można podzielić zasadniczo na dwie grupy: chemiczne oraz niechemiczne metody zwalczania gryzoni. Choć obecnie odchodzi się od tych drugich, to pułapki są ciągle w użyciu. Niewiele jednak mają wspólnego z tymi stosowanymi w latach 80. Stało się tak głównie za sprawą ustawodawstwa unijnego i krajowego. Brutalność łapania w zasadzki została znacznie zredukowana – tak, aby nie narażać gryzoni na nadmierne cierpienia. Obok pułapek sprężynowych istnieją również tak zwane pułapki „żywołowne”. Stosuje się je najczęściej jako alternatywę dla metod chemicznych, gdzie istnieje duże ryzyko skrzywdzenia również innych gatunków zwierząt, zwłaszcza tych chronionych prawem. Tak złapany szkodnik zabijany jest w sposób możliwie bezbolesny i humanitarny.

Skuteczność chemii

Drugą znacznie częściej stosowaną grupą metod deratyzacji są chemiczne sposoby zwalczania gryzoni. W tym miejscu należy jednak z całą mocą podkreślić, ze metody te stwarzają duże ryzyko skażenia żywności, co w efekcie może prowadzić do zatrucia innych gatunków zwierząt a nawet ludzi! Dlatego pod żadnym pozorem nie powinno się stosować tych metod na własną rękę. Wyspecjalizowane i posiadające długie doświadczeni firmy, takie jak LimitPest będą potrafiły dobrać odpowiedni rodzaj trutki oraz miejsca jej wyłożenia tak, aby nie spowodować zatrucia ludzi lub zwierząt domowych.

Dwa najczęściej używane typy środków chemicznych podczas tego procesu to rodentycydy ostre oraz antykoagulanty. Do pierwszej grupy należą bardzo silnie działające trucizny, które często wywołują bolesną śmierć gryzoni. Dlatego na terenie całej Unii Europejskiej dopuszczalne jest używanie tylko jednego środka należącego do tej kategorii. Jest nim alfa-chloraloza. Środek ten powoduje obniżenie temperatury ciała myszy i powoduje śmierć z powodu wyziębienia (hipotermii). Stosowanie tego środka przeciwko gryzoniom innym niż myszy jest zakazane. Antykoagulanty natomiast charakteryzują się dużo wolniejszym działaniem. Dopiero po odłożeniu się dużych ilości tego środka w organizmie szkodnika można zaobserwować reakcje. Właśnie z tej przyczyny środek ten jest skuteczny nawet   wobec najbardziej ostrożnych kolonii gryzoni. Antykoagulanty obniżają krzepliwość krwi i powodują krwotok wewnętrzny – w efekcie śmierć gryzonia. Metoda ta z pozoru może wydawać się mało humanitarna, jednak śmierć wywołana przez tę substancję jest praktycznie bezbolesna.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz